header title

Maluch zaczyna wstawać - jak dostosować mieszkanie do tego etapu w rozwoju dziecka?

|
article-thumbnail

Kiedy twój maluszek zaczyna chodzić, musisz zadbać o jego bezpieczeństwo. O tym, jak wiele pułapek kryje mieszkanie, przekonujemy się, kiedy dziecku stanie się krzywda. Czas więc spojrzeć na swoje cztery kąty oczami rocznego dziecka. Szybko przekonamy się, że dekoracje i wazony wcale nie są praktyczne, a szuflady i kanty sprzyjają przyciśnięciu paluszków lub nabiciu guza.

Bezpieczna podłoga

Pierwsze kroki zaczynają się zwykle w domu, na podłodze. Zależy od niej wiele, bowiem może zarówno utrudnić, jak i ułatwić naukę chodzenia. Przede wszystkim podłoga nie może być śliska. Unikajmy więc kafelków lub śliskich paneli. Jeśli dominują one w domu, warto rozłożyć na podłodze wykładziny.

Wykładzina da także dodatkowe ciepło, które jest niezwykle ważne, kiedy maluch siedzi na podłodze dłuższy czas. Dodatkowo brzdącowi będzie wygodniej podczas zabaw, przekręcania się, ale także przewijania.

Kiedy maluch zaczyna wstawać, przewijanie może być trudne. W takiej sytuacji warto sięgnąć po pieluchy Bambino lovely baby. Są niezwykle elastyczne, przez co łatwo dopasowują się do kształtów nawet najbardziej ruchliwego dziecka. Co więcej, pieluszki te są produkowane w Polsce i cieszą się opinią jednych z najlepszych pieluszek jednorazowych dla niemowląt i małych dzieci.

Na podłodze nie powinno być także przeszkód, takich jak stojące świeczniki, latarenki, kwiatki, które mogą zachęcać dziecko do ich przewrócenia, ale także ostrych, wystających elementów (np. niedokręcony próg).

Jeśli w domu jest ciepło, to najlepiej, aby maluszek chodził boso. W przeciwnym razie warto postawić na rajstopki lub skarpetki antypoślizgowe. Miękkie kapcie nie będą dobrym rozwiązaniem dla dziecka, a usztywnione buciki, jeśli ortopeda nie zalecił ich brzdącowi, lepiej zostawić na czas spacerów.

Kanty i szuflady

Niezwykle niebezpieczne są kanty. Maluch często się potyka i upada, ale też odwraca się, nie patrząc, co jest za nim. Kant ławy, stołu lub innego mebla zwykle znajduje się na wysokości buzi dziecka. Jest to szczególnie niebezpieczne z uwagi na oczy.

Aby uchronić malucha przed guzem, możemy kupić narożniki – ochraniacze, które są zaokrąglone i miękkie. Ich koszt to zaledwie kilka złotych. Nakleja się je na kanty, dzięki czemu są znacznie mniej niebezpieczne.

Dobrze pomyśleć też o zabezpieczeniach szuflad i szaf, aby maluszek ich nie otwierał. Uchroni to nie tylko ich zawartość przed zepsuciem, ale przede wszystkim naszą pociechę – przed przytrzaśnięciem sobie palców. Zabezpieczenia do szuflad i szaf pozwalają na otworzenie ich poprzez wduszenie guziczka trzymającego gumki. Dla dziecka może to być jednak na tyle trudne, że przez dłuższy czas nie będzie potrafiło tego zrobić.

Jak zabezpieczyć schody?

Ważne, aby odpowiednio zabezpieczyć schody, kiedy maluszek zaczyna raczkować. Zabezpieczenia należy utrzymywać przez pierwsze lata życia dziecka. Przeważnie rodzice zdejmują ochronki, kiedy maluch ma więcej niż 4 latka.

Barierki na schody przymocowuje się do poręczy i ściany. Ich zadaniem jest stworzenie bramki, przez którą dziecko nie przejdzie. Otwiera się ją zwykle z drugiej strony, dzięki czemu maluch nie poradzi sobie z tym zadaniem. Niektóre bramki są zamykane na kluczyk albo podnoszony zatrzask.

Bramki na schody sprawdzą się szczególnie w domkach jednorodzinnych, mieszkaniach dwupoziomowych, ale także w miejscach, w których występuje zejście do piwnicy lub wejście na strych.

Sprzęty i narzędzia codziennego użytku

Chroniąc dziecko przed niebezpieczeństwem w domu, należy pamiętać o zabezpieczeniach na kontakty oraz klamkach na kluczyk do okien. Nawet jeśli maluch nigdy nie próbował dostać się do okna lub sprawdzić, do czego służą dziurki w kontakcie, nigdy nie wiadomo, czy pewnego dnia nie przyjdzie mu to do głowy. Konsekwencje takich zabaw mogą być tragiczne, dlatego w tym przypadku bez wyrzutów sumienia można pozwolić sobie na nadopiekuńczość.

Ważne jest także zachowanie szczególnej ostrożności w przypadku kuchenek gazowych oraz urządzeń elektrycznych, zwłaszcza do domowych robótek, np. wiertarki, szlifierki itd. Jeśli w domu pracuje majsterkowicz, musi pamiętać o przechowywaniu sprzętów poza zasięgiem dziecka.

Należy także zwracać uwagę na swoje codzienne nawyki, np. odkładanie biżuterii w miejsce, z którego dziecko może ją wziąć. Maluchy przez długi czas wkładają różne przedmioty do buzi. W przypadku biżuterii, ostrych przedmiotów, baterii, monet, a nawet kosmetyków czy środków chemicznych (np. kapsułek do prania), jest to szczególnie niebezpieczne – zarówno z powodu ryzyka połknięcia, jak również kontaktu z oczami.

Zobacz także: