header title

Bycie tatą – tego najbardziej nie lubię

|
article-thumbnail

Każdy rodzic ma swoje ulubione czynności podczas opieki nad dzieckiem, jak również te, od których najchętniej by się wymigał. W przypadku mężczyzn częstym problemem jest nie sama czynność, ale otoczka, przez którą mogą pojawić się nieprzewidziane sytuacje. Do tego, nierzadko, dochodzi obawa o dziecko zestawiona z ich poczuciem braku delikatności. Co więc sprawia im największą trudność?

Wychodzenie poza punkt B

Wiele kłótni pomiędzy rodzicami wynika z niedoprecyzowania oczekiwań mamy względem ojca. Jeśli powiemy mamie, że punktem A jest nakarmienie dziecka, a punktem B uśpienie, w międzyczasie zmieni mu jeszcze pieluszkę, pobawi się, sprawdzi, czy jest mu ciepło, poprawi łóżeczko i położy spać. Mężczyźni rzadko kiedy wyjdą poza punkt B. No może zmienią pieluchę, gdy poczują, że zaczyna brzydko pachnieć. Dla nich określenie punktu A i B oznacza zrobienie tych dwóch czynności. Nie znoszą więc wymówek, że mogli zdjąć sweterek lub zmienić kocyk. Nie mogli. Nie było przecież punktu C.

Ubieranie dziecka

To jedna z tych czynności, od której panowie najchętniej uciekliby jak najdalej. Delikatne i kruche rączki niemowlaka w zestawieniu z ich dużą dłonią, która próbuje przepchnąć łokieć w pajacykowym rękawku to mieszanka wybuchowa. Denerwują się, bo się boją. Do tego maluch płacze, ubieranie trwa dłużej i nagle włącza się alarm, że zupełnie im to nie wychodzi.

Nie lubią też wybierania ubrań, nie tylko z uwagi na dziwne guziczki i otworki, które trzeba dopasować prawidłowo do kończyn. Nie znoszą segregowania ubrań! Oni po prostu nie wiedzą, że ten nowy komplet, za który zapłaciłaś krocie, nie nadaje się do zabawy w ogródku, a zielone plamy po trawie na jasnych spodenkach nie były wzorem od producenta.

Brak organizacji

Braku organizacji nie lubi nikt. O ile mama jest w stanie szybko sięgnąć po potrzebną rzecz, np. pieluszkę tetrową czy zasypkę, o tyle tata nie będzie wiedział, gdzie ich szukać, jeśli zmienią swoje miejsce.

Podobnie jest z przygotowaniem się do wyjścia lub zrobieniem czegoś w domu. Nawyki, które tatusiowie mieli do tej pory, mogą się nie sprawdzić, kiedy przyjdzie im dodatkowo ubranie dziecka. To sprawia, że wszystko trwa znacznie dłużej, a często okazuje się też, że nie mogą czegoś znaleźć.

Opieka przy problemach zdrowotnych

Do sytuacji, których nikt nie lubi, a w szczególności ojcowie, należy choroba dziecka. Kiedy maluch ma gorączkę, przeziębienie czy biegunkę, opieka nad nim wymaga większego zaangażowania i troski. Mamy zazwyczaj wiedzą, jaki lek należy podać, co zrobić, gdy dziecko zwymiotuje lub jak zatroszczyć się o odparzenia. Tatusiowe przeważnie boją się sami podejmować tego typu decyzje.

Dyskomfort dziecka podczas przewijania sprawia, że obawiają się nawet zmiany pieluchy. Dobrze jest wówczas powiedzieć, na co mają zwrócić uwagę (np. na dokładne oczyszczenie pupy). Po kilku próbach nie tylko nabiorą pewności siebie, lecz także poczują się jeszcze bardziej potrzebni.

Znowu kupa

Przewijanie dziecka nie należy do najtrudniejszych, pod warunkiem, że w pieluszce nie znajduje się wielka i okropnie pachnąca kupa. Nie lubią tego ani mamy, ani tatusiowie, ale jednak ktoś musi podjąć się wyzwania. Jeśli padło na partnera, zaopatrz go w zestaw bojowy: podkład lub przewijak, nawilżane chusteczki lub ręcznik do umycia pupy oraz najlepsze pieluszki jednorazowe Bambino lovely baby, wyprodukowane w Polsce. Może nie sprawią, że twój ukochany od razu polubi przewijanie kupy, ale jest wysoce prawdopodobne, że pójdzie mu to szybko i bez żadnej wpadki.

Zobacz także: