header title

7 rzeczy, które uwielbiam w byciu tatą

|
article-thumbnail

Coraz więcej mężczyzn jeszcze przed narodzinami dziecka przygotowuje się do nowej roli. Aktywnie uczestniczą w zajęciach w szkołach rodzenia, czytają poradniki i śledzą internetowe fora. Okazuje się bowiem, że ojcowie są nie tylko świetnie przygotowani w teorii, ale potrafią czerpać niesamowitą radość i motywację z bycia tatą.

1. Tata i wózek

Widok wózka pchanego przez tatę to naprawdę uroczy widok. Panowie także lubią spacery ze śpiącymi niemowlakami. Większość czuje się wtedy lepiej niż podczas prowadzenia najbardziej luksusowego samochodu na świecie. Podczas spaceru czują się nie tylko silni fizycznie i gotowi do obrony własnego dziecka, lecz także rośnie ich pewność siebie. Nieważne w jakim tempie uda im się poskromić płaczącego maluszka. Ważne, że chcą i lubią to robić, a dla wielu wymaga to niemałej odwagi.

2. Czas karmienia i przewijania

Kiedy przejrzymy czasopisma lub strony dla rodziców, zwykle zobaczymy mamę, która karmi dziecko. Oczywiście w przypadku karmienia piersią trudno oczekiwać ojca, ale przy karmieniu butelką – czemu nie? Podobnie w przypadku większych maluchów, które jedzą posiłki w krzesełku. Panowie uwielbiają wygłupy podczas karmienia, zwykle to właśnie oni pozwalają dziecku babrać się w zupce i sprawdzać, z jaką prędkością makaron spadnie na podłogę.

Z przewijaniem niemowlaka radzą sobie równie dobrze. Choć zmiana pieluszki nie zawsze jest przyjemnością, to pieluszkowe zabawy już tak. Tatusiowie zwykle chowają się za pieluchą, aby po chwili wyłonić się zza niej z dziwną miną. Kiedy więc twojego szkraba trzeba przewinąć, wręcz partnerowi pieluchy (np. Bambino lovely baby) i pozwól mu się wykazać.

3. Nietypowe zabawy

Kiedy moje dziecko zaczęło wydawać z siebie nietypowe okrzyki radości będąc w pokoju z tatą, pobiegłam sprawdzić, co właściwie się tam dzieje. Latanie pod sufitem i zawijanie dziecka w pitę za pomocą kołdry to tylko niektóre zabawy, jakie wymyślają mężczyźni. Podczas gdy mamy układają z przedszkolakami puzzle, ojcowie noszą ich w torbie podróżnej, bawiąc się w chowanego. Kiedy kobiety cieszą się, że ich dzieci chętnie pomagają im w przygotowywaniu sałatki, ojcowie są dumni, że przerobili odkurzacz na mechanicznego słonia, na którego grzbiecie siedzi maluch w kasku strażaka Sama i z tarczą, która jeszcze wczoraj była pokrywką od nowego garnka.

4. Pogromca bólu i potworów

Ojcowie czują też niesamowitą dumę, kiedy dziecko tuli się w ich ramiona szukając współczucia. Nieważne czy brzdąc akurat się przewrócił, czy przytrzasnął palec. Być może po prostu rozwiązał mu się bucik, a może po zmroku w jego pokoju grasuje groźny cień. Jednak jedno jest pewne – tatusiowie uwielbiają czuć się ważni, potrzebni i przede wszystkim – odważni. Często mówią dziecku, że to błahostka, ale za tym komunikatem kryje się przesłanie, że nic nie jest straszne, kiedy oni są obok.

5. Prywatny bodyguard

Czy to na spacerze, czy w domu, czy na zakupach – każdy ojciec czuje się ochroniarzem swojego dziecka. To tatusiowie zwykle montują foteliki i zapinają dziecko w pasy. To oni biegają za dziećmi na placu zabaw i to oni biorą na ręce, kiedy maluch przestraszy się psa sąsiada. Choć kobiety mają większą intuicje, to mężczyźni mają większe poczucie konieczności ochrony swojej rodziny i dziecka oraz odpowiedzialności za nich. Czują się strażnikami bezpieczeństwa w szerokim tego słowa znaczeniu.

6. Odkrywca uczuć

Ojcostwo pozwala na odkrycie czegoś, o czym wielu mężczyzn nie zdawało sobie sprawy – to ogromne pokłady wrażliwości i empatii względem małej kruszynki. Być może nie każdy ojciec przyzna się przed innymi, że też tego doświadczył, jednak sam przed sobą nie ukryje, że poruszyło go, kiedy maluch płakał podczas gorączki albo wtulał się w jego klatkę piersiową, chlipiąc z powodu uderzenia się. Spędzanie czasu z dzieckiem to nie tylko zabawa i opieka, ale również budowanie wyjątkowej więzi emocjonalnej i odkrywanie w sobie męskiej wrażliwości.

7. Pierwszy autorytet

Mężczyźni marzą o tym, aby być autorytetem dla własnego dziecka, zwłaszcza syna. Uwielbiają to uczucie, kiedy maluch patrzy na nich, gdy majsterkują w domu, a serce rośnie, kiedy chce próbować robić coś tak samo, jak tata. To właśnie dlatego chętnie zabierają dziecko do garażu, warsztatu czy zachęcają do wspólnego montowania półki. Takie chwile zostaną na długo w pamięci dziecka i być może zaszczepią w nim podobne zainteresowania jak te, które ma jego tata.

Zobacz także: